Do sztabu Lowlanders Białystok dołącza Byron McAdams, nowy Defensive Coordinator, trener z mistrzowskim doświadczeniem, znany z agresywnej filozofii gry i defensyw, które narzucają tempo, wywierają presję i łamią rywali mentalnie.
McAdams przyjeżdża do Białegostoku po sezonie zakończonym perfekcyjnym bilansem 12-0 we włoskiej lidze IFL. Jak sam podkreśla, kluczem do sukcesu nie są wyłącznie talent i schematy, ale przygotowanie, dyscyplina i bezwzględna agresja. W rozmowie opowiada o swojej wizji defensywy Lowlanders, współpracy z Danem Pippinem, pracy z polskimi i zagranicznymi zawodnikami oraz o tym, dlaczego kibice mogą spodziewać się dominującej obrony w lidze.
[Lowlanders]: Coach, trzy dni, dwa rozmowy i podpisana umowa. Co tak szybko Cię przekonało, że Lowlanders Białystok to właściwe miejsce na kolejny etap Twojej kariery?
[McAdams]: Powodów było kilka. Przede wszystkim profesjonalizm tej organizacji, wszystko dopięte na ostatni guzik, jasna komunikacja i konkretne odpowiedzi. Druga rzecz to ogromne zaangażowanie trenera Pippina i całego sztabu w budowanie wielkiej drużyny. I wreszcie zawodnicy, twardzi, odporni psychicznie, nastawieni na zwyciężanie. Jestem bardzo podekscytowany, że mogę być częścią tego zespołu i tej organizacji.
Dołączasz do sztabu Dana Pippina po sezonie, który zakończył się bardzo blisko finału. Jak postrzegałeś ten zespół z zewnątrz?
Lowlanders grali wyrównane mecze praktycznie w każdym spotkaniu. Zespół był dobrze prowadzony i prezentował się bardzo profesjonalnie. Nigdy wcześniej nie trenowałem drużyny z Polski, więc to dla mnie nowe, ekscytujące wyzwanie.
Twoje CV mówi samo za siebie: mistrzostwa, czołowe defensywy, świetne statystyki. Jakie są absolutne fundamenty Twojej filozofii defensywnej?
Nasza defensywa będzie inicjować wydarzenia na boisku. Nikt nie stoi i nie patrzy co się dzieje, wszyscy 11 zawodników biegną do piłki. Nie jest grzechem zostać powalonym, grzechem jest nie wstać. Będziemy najbardziej agresywną defensywą w lidze.
We Florencji prowadziłeś mistrzowski zespół z bilansem 12-0. Jakie najważniejsze lekcje zabierasz ze sobą do Białegostoku?
Najważniejsze jest to, że do wielu rzeczy nie potrzeba talentu. Nie potrzeba talentu, żeby oglądać wideo i się przygotować. Nie potrzeba talentu, żeby dać z siebie dodatkowy wysiłek. Nie potrzeba talentu, żeby być punktualnym i swoich kolegów z drużyny. Jeśli jesteś podatny na coaching, chcesz być najlepszą wersją siebie i podążasz za procesem – zwycięstwa przyjdą same.
Twoje defensywy generują liczby. Co tak naprawdę oznacza 33% Havoc Rate?
W obronie albo wywierasz presję, albo ją czujesz. Havoc Rate pokazuje, jak często dezorganizujesz atak rywala. Dobra wartość to około 16%. 33% oznacza, że w co trzeciej akcji obrona zakłóca grę ofensywy: fumble, interception, tackle for loss, sack, QB hurry, knockdown, zatrzymane próby na 3. lub 4. downie, zablokowany kick. To akcje, które zmieniają tempo i przebieg meczu.
Masz doświadczenie po obu stronach piłki. Jak ofensywne spojrzenie wpływa na Twoją defensywę?
Bardzo mocno. Wolę atakować, niż być atakowanym. Chcę zmusić ofensywę do zmiany planu i wybić ją z rytmu. Łatwiej nauczyć defensywnego backa, jak bronić route, jeśli sam wcześniej uczyłeś, jak tę route biegać.
Lowlanders już mają swoją tożsamość: twardość, fizyczność, nieustępliwość. Jak chcesz ją rozwinąć w defensywie?
To bardzo proste, to również moja osobowość. Zadaniem defensywy jest zatrzymać rywala i oddać piłkę ofensywie. Żeby to zrobić, musisz grać bezwzględnie, agresywnie i narzucać tempo. My będziemy je narzucać.
Czego najbardziej oczekujesz od pracy w Europie, a jakie widzisz wyzwania?
Uwielbiam trenować zawodników, którzy grają z miłości do futbolu. Lubię rozwijać graczy i uczyć. Największym wyzwaniem bywa bariera językowa, bo nie wszystko da się dosłownie przetłumaczyć. Ale futbol to wciąż tackling, bieganie, rzucanie, łapanie i blokowanie.
Jakie cechy są dla Ciebie najważniejsze u zawodników defensywy?
Twardość i chęć walki. Fizyczna, mentalna i emocjonalna. Mentalna - myślenie na boisku. Emocjonalna - jeśli popełnisz błąd, wstajesz i grasz kolejną akcję.
Jak układa się Twoja współpraca z Danem Pippinem i managementem
Bardzo dobrze. Coach Pippin jest niezwykle dokładny i zawsze przygotowany. Management Lowlanders imponuje mi profesjonalizmem i efektywnością. A bez zaufania nie ma żadnej relacji.
Co odróżnia dobrą defensywę od mistrzowskiej?
Jest stare powiedzenie: atak wygrywa mecze, obrona wygrywa mistrzostwa. Mistrzowska defensywa musi być gotowa na każdą sytuację. Nie może się złamać. Musi egzekwować. Zawsze mówię: „Jeśli zdobędziemy punkty, możemy wygrać. Jeśli oni ich nie zdobędą, nie możemy przegrać”.
Czy zobaczymy jeden system, czy defensywę dopasowaną do zawodników?
Rywal zobaczy wiele różnych ustawień. Personal jest ważny, ale system można dopasować do każdego typu zawodnika. Każdy gracz będzie postawiony w pozycji, w której może odnieść sukces.
Co zmieni się w przygotowaniu defensywy z tygodnia na tydzień?
Zaczniemy od podstaw, a wraz z sezonem będziemy rozwijać system. Fundament z pierwszego tygodnia będzie bazą na cały sezon. Zawodnicy dostaną wszystko: scout cards, kluczowe zagrania rywala, analizy sytuacyjne. Będziemy gotowi na każdą sztuczkę.
Twój przydomek to „Il Segreto”. Czego kibice mogą nie zobaczyć od razu, ale poczują?
Jedność zespołu. Defensywa i ofensywa to jeden organizm, jedno bicie serca. Będą mocne uderzenia, wymuszone straty, przechwyty. Akceptuję tylko grę na 100%.
Na koniec, parę słów dla Lowlanders Nation 🦬:
Ta defensywa będzie dominować ofensywy rywali i odbierać im wszelką nadzieję. Szykujcie się na mistrzowską obronę.
Dziękujemy za rozmowę